Zapisz się na bieg w 20203 maja

DOMINIKA STELMACH: ŻEBY WALCZYĆ O ZWYCIĘSTWO W WINGS FOR LIFE WORLD RUN POTRZEBA ODWAGI

02/15/17

Dominika Stelmach: żeby walczyć o zwycięstwo w Wings for Life World Run potrzeba odwagi

Kiedy wygrała drugą edycję Wings for Life World Run w Poznaniu, właśnie wracała do biegania po kontuzji. Od tamtej pory z miesiąca na miesiąc staje się coraz lepsza. W międzyczasie została rekordzistką Polski w biegu ulicznym na 100 km. W maju 2016 powtórzyła sukces wygrywając Światowy Bieg w Melbourne. Na jesieni była już mistrzynią Polski w ultramaratonie. W tym roku Dominika Stelmach stara się biegać coraz szybciej, aby 7 maja 2017 zostać najlepszą biegaczką na świecie. Cel jest ambitny, a jak podkreśla Dominika, jego realizacja wymaga odwagi.

„Żeby walczyć o zwycięstwo w Wings for Life World Run potrzeba odwagi” – mówi. „Możesz wygrać, jeśli nie boisz się postawić wszystkiego na jedną kartę. Jeśli zaczniesz wolno, nie będziesz w stanie nadrobić później. Nie ma na to szansy. Dlatego, jeśli chce się zwyciężyć, od samego początku trzeba iść na maksimum swoich możliwości i starać się uciekać przed samochodem pościgowym jak najdłużej. Kiedy na trasie przytrafia się coś, co sprawia, że biegniesz wolniej, kalkulacje wynikowe zmieniają się. Właśnie dlatego uważam, że ten bieg jest fascynujący i ciekawy” – tłumaczy, a my dopytujemy o jej przygotowania do biegu, w którym dziesiątki tysięcy ludzi na świecie zbierają środki na badania nad leczeniem przerwanego rdzenia kręgowego. 

Jako lokalna zwyciężczyni z Melbourne, w nagrodę mogłaś wybrać miejsce, gdzie wystartujesz w tym roku. Padło na Chile.

Bardzo chciałam wystartować w Peru, które zniknęło w tym roku z lokalizacji Wings for Life World Run. Najbliżej jest Chile i to wciąż jest Ameryka Południowa. Dlatego się zdecydowałam. Dodatkowo, znając warunki pogodowe, uznałam, że jest to miejsce, w którym jest szansa powalczenia o najlepszy wynik na świecie - szczególnie, że wyniki w Chile w ostatnich latach były jednymi z lepszych na świecie.

Chcesz walczyć z Japonkami. Jak oceniasz swoje szanse?

Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku i te szanse są duże. Zobaczymy… Może Japonki przyjadą do Chile, więc to też jest niewiadoma. Dotychczas moje biegi były bardzo samotne, więc może tutaj coś się zmieni. Nie mniej robię wszystko, żeby przygotować się na 70 km.

Twój trener, Hubert Duklanowski kazał ci biegać szybciej. Jak mogłabyś wytłumaczyć osobom, które nie biegają, albo zaczynają przygodę z bieganiem i wciąż słyszą, że powinny biegać wolno, dlaczego ty musisz biegać szybciej?

Jest takie piękne zdanie: „żeby biegać szybciej, trzeba biegać szybciej”. Banalne, ale tak naprawdę chodzi o to, żeby coraz bardziej komfortowo czuć się przy większych prędkościach. Wytrenowani zawodnicy, zawodowcy, czy też bardzo mocni wyczynowcy, biegną maraton w trzecim zakresie tętna i to jest bardzo szybkie tempo. W przypadku ultra biegnie się na dużo niższych pułapach tlenowych. Im dłuższy bieg, tym pokonuje się trasę wolniej, żeby starczyło nam energii. W przypadku Wings for Life World Run to jest coś pomiędzy setką ultra a maratonem. Tak naprawdę trzeba się przygotowywać do wydłużonego maratonu. Żeby to zrobić trzeba po prostu biegać dużo więcej szybszych jednostek.

To są pojedyncze, szybkie jednostki w tygodniu i do tego masz treningi o mniejszej intensywności, czy po prostu wszystko biegasz na dużej intensywności?

Generalnie biegam dużo więcej i dużo szybciej. Procentowo biegam znacznie więcej treningów szybkich – poniżej 4 min/km. Chcemy, żebym w każdym momencie była w stanie wstać z łóżka i wejść w tempo poniżej 4 min/km. Są biegi regeneracyjne, ale staramy się, żeby nie biegać wolniej niż 4:30.

To są ostre przygotowania!

Po siedmiu tygodniach – bo zaczęłam od świat – widzę diametralną różnicę. Myślę, że dzisiaj byłabym w stanie wyjść i przebiec maraton w 2:40.

Jakie są twoje plany poza Wings for Life Wolrd Run, bo z tego co słyszę, to będzie twój główny start w tym roku?

Trener próbuje mnie jeszcze namówić na start w mistrzostwach Polski w maratonie w Dębnie. To jest 5 tygodni przed Wings for Life World Run, więc czasowo by się zgrywało. Powiedziałam, że jak będę przygotowana na 2:35 to wystartuje, ale mamy jeszcze chwilę. Jeśli bym się decydowała, cztery tygodnie przed maratonem byłyby ukierunkowane na tę imprezę. Poza tym biegnę w mistrzostwach świata w ultra trailu w czerwcu. Nie ma wciąż daty mistrzostw Europy na 100 km i nie wiadomo, czy odbędą się w tym roku, dlatego pewnie poszukamy jakiejś komfortowej setki na koniec roku, żeby dość mocno wyśrubować rekord Polski. Mocno nastawiam się też na maraton w Berlinie we wrześniu.

Oprócz tego, że będziesz biegać szybciej, czym ten rok będzie się różnił od poprzedniego?

Myślę, że naprawdę wszystkim. Jestem już zawodniczką gotową na duże obciążenia. Chyba też moja głowa jest gotowa na to, żeby spróbować naprawdę mocnego treningu i nie bać się tego, żeby biegać szybciej.

Zachęcasz też wszystkich do udziału w Wings for Life World Run. Czy planujesz założenie drużyny, albo wsparcie jakiejś już istniejącej?

Myślę, że założenie swojej drużyny jest dobrym pomysłem, także spróbuję.

Jeżeli ją założysz, to kogo do niej zaprosisz?

Na pewno wszystkich tych, którzy chcą biegać szybciej. Tutaj poziom wytrenowania nie ma znaczenia, tylko podejście. Myślę, że ze mną bardziej identyfikują się ludzie, którzy po prostu chcą być lepsi, szybsi i chcą się poprawiać – nie ma znaczenia na jakim są poziomie.

Zobacz więcej aktualności

PARTNERZY LOKALNI
PKO BPCitroenPoznańAorta4FSuuntoPOWERBARCisowiankaOttobockBiegamBoLubięTVN24TRÓJKAOnetMoveTV