JEDYNY TAKI BIEG I JEDYNA TAKA FUNDACJA KOŃCZĄ 5 LAT

06.04.2018

Jedyny taki bieg i Jedyna Taka Fundacja kończą 5 lat

Kasia Wojtaszek – szefowa Fundacji Jedyna Taka, której najsłynniejszym projektem są wybory Miss na Wózku (ostatnio także w wersji międzynarodowej) – jest na Wings for Life World Run od samego początku. Piąta edycja biegu to dobra okazja, żeby jeszcze raz przypomnieć sobie, po co to wszystko.

Wings for Life World Run obchodzi piąte urodziny, tak samo, jak Fundacja Jedyna Taka, która jest z nami od początku. Jak wspominasz ten czas?

Te pięć lat przeleciało bardzo szybko - to nie tylko piąta edycja Światowego Biegu, ale też pięć lat Fundacji i piąta edycja wyborów Miss Polski na Wózku. Największym sentymentem na pewno darzę tę pierwszą, kiedy w Polsce wózkowicze jeszcze nie startowali. Cieszymy się, że możemy być w kolejnych edycjach biegu i również wspierać inicjatywę badań nad rdzeniem kręgowym. Mnie, osobę po urazie rdzenia kręgowego, to dotyczy najbardziej. Chcemy, żeby medycyna szła w tę stronę i żeby pracowano nad tym problemem. Inicjatywa jest bardzo fajna. Oprócz tego klimat biegu jest super. Każdy może startować – bez względu na swoje możliwości. A ja, jak co roku, mam to samo wyzwanie, ten sam cel. Chciałabym przebiec 10 km. W zeszłym roku się nie udało, bo było 8800 m, ale próbuję! Myślę, że w piątej edycji może się udać – urodzinowo.

Fundacja Jedyna Taka działa na rzecz aktywizacji osób na wózkach. Przez te pięć lat, rozmawialiśmy z kilkoma Miss i każda podkreślała jak ważna jest dla niej aktywność fizyczna. Czy zauważasz zmiany, które zaszły w tym czasie?

Aktywność ruchowa – nie mówimy nawet o sporcie zawodowym – w przypadku osób na wózku jest niezastąpiona. Jestem tego świetnym przykładem. Jeżdżę na wózku 21 lat i miałam w swoim życiu przestój, jeśli chodzi o aktywność i ruch. Doszło do tego, że w dość błahy sposób złamałam nogę. W naszym przypadku – osób poruszających się na wózku – musimy wpleść aktywność w swoje życie na stałe. To jest jedyna gwarancja tego, że będziemy w formie i jeśli nawet za 20 lat wymyślą coś, to wtedy będziemy mogli wstać i pójść. Wszystkie jesteśmy aktywne. Jesteśmy takimi samymi ludźmi, tyle, że poruszamy się na wózku. Nie da się zdrowo funkcjonować i żyć bez aktywności. I to jest najważniejsze. A zmiany? Uważam, że są ogromne. Przede wszystkim chcieliśmy zmieniać wizerunek, mentalne podejście do osób z niepełnosprawnością, w co wpisuję się również idea biegu Wings for Life World Run, czyli promowanie pozytywnych, aktywnych postaw i pokazywanie niepełnosprawności, jako czegoś normalnego. Nie chcemy robienia z nas super-bohaterów tylko dlatego, że żyjemy jak każdy inny – mamy rodziny, pracujemy, czy włączamy się w różne inicjatywy. Cieszymy się, że w tym roku znowu spotkamy się w Poznaniu. Ekipa ćwiczy na 6 maja. Idziemy na rekord!

Słyszałem, że wyjeżdżasz na obóz treningowy.

Do 22 kwietnia będę aktywizować się z VeloActiv, z Rafałem Szumcem, który zaprosił mnie na obóz handbike’owy. Będziemy łapać formę, ale już od dłuższego czasu mobilizujemy się z koleżankami mierząc sobie trasy przy pomocy Endomondo.

Fundacja Jedyna Taka zorganizowała pierwsze wybory Miss Wheelchair World. Dzięki temu Miss wezmą udział w Wings for Life World Run także w innych lokalizacjach niż Poznań.

Nasze finalistki będą biegły między innymi na Ukrainie i w innych lokalizacjach, gdzie organizowany jest bieg. W wyborach startowały 24 dziewczyny z 19 krajów i wiem, że w niektórych nie ma Światowego Biegu, ale swój udział potwierdziły między innymi Uliana Pcholkina z Ukrainy i Lebohang Monyatsi z RPA. Mam nadzieję, że przez wspólny udział być może uda nam się też znaleźć kraj, który w 2019 będzie chciał zorganizować kolejną edycję Miss Wheelchair World. Ten konkurs ma przyświecać idei aktywności i niewykluczania. Liczymy, że te „motylki integracji”, które gdzieś tam lecą i od dawna dodają nam skrzydeł, dalej będą to robiły i wszystko będzie zmierzało w dobrą stronę.

Jakie są twoje oczekiwania względem tegorocznej edycji?

Mam nadzieję, że w samym Poznaniu będzie z pięćdziesięciu wózkowiczów. Jak co roku, biegnę razem z synem i chcielibyśmy w końcu zrealizować cel. Mimo tego, że przez cztery lata nie udaje się pokonać tych 10 km, to nie oznacza, że tego nie osiągniemy. Dobra zabawa, integracja, spotkanie wielu znajomych, przybicie piątki z ambasadorami – na to liczę. Klimat Poznania i tego biegu sprawiają, że zawsze, kiedy wracamy, jesteśmy mega pozytywnie naładowani i zmobilizowani. Trzeba przyznać, że w Poznaniu, przy trasie, są najlepsi kibice, jakich gdziekolwiek można spotkać. Nic dodać, nic ująć. Poznań, 6 maja 2018, Wings for Life World Run! Zapraszamy wszystkich do dołączenia do drużyny Fundacji Jedyna Taka (można to zrobić tutaj).

Do zobaczenia!

PARTNERZY LOKALNI
PoznańAorta