ZAPISZ SIĘ5 MAJA 2019

„KOCHAM BIEGAĆ I POMAGAĆ”. A TY?

24.12.2017

„Kocham biegać i pomagać”. A Ty?

Kończąc rok 2017 i wkraczając w nowy, w którym Wings for Life World Run będzie obchodził pięciolecie, z jeszcze większą uwagą czytamy historie, którymi dzielicie się z innymi zapisując się na bieg w Poznaniu. Powodów, dla których 6 maja 2018 staniecie na starcie jest mnóstwo. „Kocham biegać i pomagać” – takie zdanie pojawia się w Waszych zgłoszeniach najczęściej. Lubicie też łączyć przyjemne z pożytecznym: „Jeśli można robić to co się kocha, a przy okazji pomóc, to nie ma nic lepszego”. A poza tym? Dlaczego bierzemy udział w Wings for Life World Run?

 

„Motywację i determinację zwiększa sam cel charytatywny Światowego Biegu - badania związane z leczeniem urazów rdzenia kręgowego. W tym samym dniu ludzie na całym świecie biegną razem, by pomóc. Wyjątkowe jest w nim również to, że to jedyny bieg, w którym goni nas meta! Nieważne, czy jesteś zawodowcem, czy amatorem - liczy się każdy kilometr. Jak przy każdym starcie, wszystkim towarzyszą niezapomniane emocje. Na pewno jest to doświadczenie, które warto przeżyć. Oglądając bieg, zawsze marzyłam o tym, by kiedyś wziąć w nim udział. Teraz będę miała okazję to zrobić. Cele są po to, by je realizować, a marzenia - spełniać!” Kasia, Kędzierzyn-Koźle

 

„Zacząłem biegać by zgubić trochę kilogramów. Potem wystartowałem w kilku amatorskich biegach. W zeszłym roku dowiedziałem się o Wings for Life World Run i jego celu. Było zbyt późno na start w Poznaniu, więc pobiegłem z apką. Stwierdziłem, że jeżeli przeżyję kolejny koniec świata, to za rok znowu biegnę dla tych, co nie mogą” Rafał, Morąg

 

„Dlaczego biegnę? Bo w ten sposób przełamuję własne bariery. Nie jest to typowy bieg, gdzie meta czeka za 5, 10, 15 kilometrów… Nigdy nie wiesz, gdzie będzie twoja. Startując pierwszy raz spodziewałam się gorszego wyniku. Dodatkowo zmotywowało mnie to, aby trenować. Poza tym poznałam świetnych ludzi, z którymi utrzymuję kontakt. I najważniejsze - jest to świetna idea i świetny cel. […] Wiem, że gdyby wszyscy dołożyli swoją cegiełkę, to moglibyśmy zbudować coś trwałego :)” Joanna, Ostrów Wlkp.

 

„Uwielbiam atmosferę tego biegu, szczególnie uśmiechy biegaczy i tłumy kibiców na trasie. W tym roku atakuję 30 km i nie poddam się łatwo!” Tomek, Tomaszowo

 

„Wings for Life World Run to piękna idea, szczytny cel i niesamowita atmosfera. To jedyny taki bieg, gdzie pomagając można walczyć z samym sobą, aby samochód pościgowy dopadł Cię jak najdalej od startu. Bo, że skończysz ten bieg - to pewne” Krzysztof, Kępa

 

„W 2016 kibicowałam i na drugi dzień sama się zapisałam. Cały rok czekałam na mój własny bieg... Na dwa tygodnie przed startem w Wings for Life World Run 2017 skręciłam nogę w kostce, naderwałam więzadła i przyczepy. Niestety, nie mogłam biec. Nie mogłam jednak nie przyjechać do Poznania. Namówiłam kilka osób do uczestnictwa, więc tym bardziej chciałam tam być. Przeszłam prawie 4 km z nogą w ortezie. W 2018 pobiegnę i będzie to moja życiówka :)” Ania, Warszawa

 

„W moim ukochanym sporcie, jakim jest żużel, kontuzja rdzenia kręgowego jest dość częsta. Dlatego chcę pomóc takim zawodnikom jak Darcy Ward czy Per Jonsson, ale i nie tylko, bo to pomoże także wielu zwykłym ludziom!” Kamil, Toruń

 

„To wspaniała inicjatywa, pięknie być częścią tego wydarzenia :) Bieganie jest prawie jak latanie! Burza endorfin i orgazm biegacza to jest to! A jak jeszcze można pomóc innym, to już w ogóle bajka:)” Ola, Wrocław

 

„Bieg ten zaszczepił we mnie wiarę w ludzi i pokazał, że można połączyć coś, co się kocha z pomocom innym. To piękne, że tylu ludzi ma dobre serca, którymi potrafi się dzielić” Dorota, Poznań

 

„Bo jest to wydarzenie, w którym nie istnieje pojęcie -limit. Ja go nie znam. Charytatywność, chęć pomocy drugiemu, zaangażowanie firm oraz ludzi myślących i działających nieszablonowo, wierzących w to, co robią…” Marcin, Łódź

 

„Uczestnictwo w tym biegu pokazuje, że moje bieganie ma głębszy sens” Elżbieta, Koszalin

 

„Dokładnie 7 maja 2017 r (w dzień, w którym odbywał się Wings for Life World Run) miałem poważny wypadek. Startując w zawodach rowerowych MTB złamałem kręgosłup w odcinku szyjnym (drugi krąg). W tym nieszczęściu miałem bardzo dużo szczęścia. Mój rdzeń nie ucierpiał. Operacja z użyciem śruby stabilizacyjnej powiodła się, a dzisiaj wracam do sportu. Tym biegiem chcę podziękować - wystartować za tych, którzy już nie mogą” Robert, Piaseczno

 

„To już stało się tradycją. Biegam od drugiej edycji i jest fantastycznie. Dla sprawdzenia siebie, walki ze słabościami... I ta meta tuż za plecami...” Łukasz, Poznań

 

„Moja przygoda z bieganiem trwa 4 lata. Zaczęło się od robienia zdjęć zawodnikom triathlonu. Po roku stałem po drugiej stronie obiektywu - jako zawodnik:) I tak już poszło. Potem były biegi na 5, 10, 21, 42 km i ultra. Start w tym wydarzeniu będzie dla mnie nowością. Jeszcze nigdy nie goniła mnie meta. Jeżeli przy okazji mogę pomóc- tym większa radość będzie ze startu” Konrad, Pniewy

 

„Wings for Life World Run 2015 był moim pierwszym biegiem ulicznym. Poza tym, co roku wypada w okolicach moich urodzin, więc wspierając badania nad rdzeniem kręgowym oraz biegnąc dla tych, którzy nie mogą, robię sobie prezent urodzinowy. W tym roku chciałabym wybiegać 15 km (2 lata temu przebiegłam 9)” Kasia, Gdynia

 

„Zainspirował mnie mój brat, który również pobiegnie :-) Dawno założył, że Wings for Life World Run będzie jednym z Jego głównych celów biegowych na 2018 rok. Pociągnął mnie ten ogromny zryw tylu ludzi, tylu nóg, tylu serc - w jednym czasie, w tylu miejscach, dla ważnej sprawy... Chcę dać z siebie ile tylko zdołam biegnąc. Najważniejsze jednak, żeby dać choć trochę siebie innym :-)” Monika, Doruchów

 

„Biorę udział w Światowym Biegu, ponieważ namówiła mnie moja siostra. Tym razem chcę zrobić coś dla innych, a nie siedzieć w tym dniu przed telewizorem. Chcę pobiec dla tych, co nie mogą” Ewa, Kalisz

 

„Startuję kilkanaście razy w roku w różnych zawodach, ale Wings for Life World Run to najwspanialsze zawody, na których byłam.. Niesamowita atmosfera, ludzie i jeden wspólny cel: pomóc INNYM <3 ” Ania, Ostroróg

 

„6 lat temu nic nie robiłem ze swoim życiem. Paliłem, piłem i tyłem. Przyszedł dzień, kiedy postanowiłem coś z tym zrobić. Wstałem z fotela, zgasiłem peta, wylałem piwo, nałożyłem sportowe buty (za małe zresztą) i ruszyłem w biegową przygodę. Ta podróż trwa do dziś. Po 6 latach ważę 90 kg zamiast 120. Nie piję alkoholu i nie palę. Cenię życie i zdrowie. Przebiegłem 8 tys. km, 5 maratonów i ukończyłem dziesiątki biegów na krótszych dystansach. Zrobiłem coś dla siebie. Teraz chcę zrobić coś dla innych - dla ludzi, którzy też chcą żyć, cieszyć się życiem. Chcę podziękować losowi za to, że ja mogę biegać i cieszyć się zdrowiem. Do zobaczenia na starcie Wings for Life World Run w Poznaniu” Jacek, Lublin

 

„Amatorsko biegam od 2015 roku. Zacząłem mając 30 lat. Po raz pierwszy usłyszałem o Wings for Life World Run w 2016 r. Niestety nie zapisałem się, ponieważ było już za późno, ale czekałem z niecierpliwością na kolejny rok i jak tylko usłyszałem, że ruszyły zapisy, zrobiłem to - zapisałem się. Bieg mega. Biegłem w teamie Joasi Jóźwik, z którą mam fajny kontakt - co prawda na Facebooku, ale jednak. Bieg polecam, ponieważ można spotkać wiele gwiazd sportu i telewizji, a dochody idą na cele charytatywne. To duma z pokonanego dystansu i jedyny bieg na świecie gdzie osoby mogące przebiec 1 km startują razem z ultrasami” Tomek, Tanowo

 

„Biorę udział w różnego typu biegach - od asfaltu po biegi górskie, od 5 km do ultramaratonów. W tego typu biegu jeszcze nie brałem udziału i dlatego mnie tak zainspirował, jak również bardzo szczytny cel tego biegu” Zbyszek, Racibórz

 

„Po pierwsze - chcę poprzez udział w biegu dołożyć swoją cegiełkę do badań nad rdzeniem kręgowym. A po drugie - chcę się najzwyczajniej w świecie sprawdzić w wyścigu z samochodem ;)” Przemek, Strzegom

 

„To nie tylko bieg po rekord. To także możliwość pokonywania barier, swoich słabości. A przede wszystkim - i to najważniejsze - uczymy się człowieczeństwa, niesiemy radość i pomagamy ludziom niepełnosprawnym. Dlatego kocham tę światową imprezę” Mateusz, pracownik szpitala i student fizjoterapii, Warszawa

 

„Największą motywacją jest motywowanie innych. Gdy zaczynałam, biegałam 1,5 km. Jedni się śmiali, inni dopingowali. Po kilku miesiącach zaczął biegać mój syn, później mąż i w końcu spróbowała moja córeczka. Biegamy w różnych biegach. Niektóre z nich są charytatywne. Własnym wysiłkiem możemy pomóc, więc pomagamy. Największą motywacją dla mnie jest pytanie mojego syna: Mamo, kiedy następny bieg?” Monika, Grzmiąca

 

„Jestem fizjoterapeutką. Mam kontakt z osobami z uszkodzonym rdzeniem. Myślę, że bieg ma szczególny wymiar dla takich osób. Obrazuje trudną i nową sytuację osób z uszkodzeniem rdzenia kręgowego. Jest widowiskiem w dobrym celu, dlatego chcę pobiec i dać z siebie jak najwięcej:)” Magda, Grzegorzew

 

„Czuję, że biorę udział w czymś ważnym. Sam bieg jest ciekawy, bo inaczej się go przeżywa. Nie gonię. Uciekam. Im dłużej tym lepiej. W końcu to ważne - dłużej promuję badania nad rdzeniem kręgowym. Czuję się cząstką jednego dużego organizmu, takiego globalnego biegacza. Jego nogą, mięśniem, może częścią mięśnia, który wprawia go w ruch na całym świecie o tej samej porze. I dopóki ja biegnę, to wiem, że on też biegnie” Mariusz, Reda

 

„Ja będę biegła trzeci raz, i jest to bieg, który na stałe jest wpisany do mojego kalendarza biegowego. Nie zamieniłabym go na żaden inny. Będę go biegać do końca świata i o jeden dzień dłużej. Emocje, które mi tam towarzyszą, są nie opisania i powtórzenia nigdzie indziej” Iwona, Włocławek

 

„Biegam od roku, zaczęło się trochę przez przypadek. Najpierw niewinnie od spacerów, później trucht i bieg. Tak przebiegłam cały rok: w deszczu, w śniegu, przy minus 20 stopniach, w upale, o 5 rano, wieczorem przy zachodzie słońca, w górach, na nizinach, w lesie omijając dziki i w mieście. Przebiegłam przez 4 pory roku bijąc swoje własne rekordy. Moje motto, odkrycie po roku z bieganiem: możesz więcej niż myślisz. Rok przebiegłam dla siebie, teraz rok dla innych :-)” Sylwia, Łódź

 

„Dawka pozytywnej adrenaliny oraz humoru przydadzą się każdemu. Ten bieg będzie ciekawym doświadczeniem :)” Jarek, Gliwice

 

„Bieganie ma wielką moc. To niezwykła pasja, dzięki której odnalazłam lepszą wersję siebie. Chce nią zarażać, namawiać do aktywnego trybu życia i pomagać innym uwierzyć, że każdy z nas ma skrzydła aby latać” Agnieszka, Leszno

 

„Co tu gadać? To chyba jasne. Nie może mnie tu nie być - po prostu. Koniec, kropka. :)” Mariusz, Stargard

 

Przypominamy, że całość opłaty startowej i wszystkie dobrowolne datki, w całości zasilają badania nad leczeniem urazów rdzenia kręgowego. Zapisz się już dziś!

PARTNERZY LOKALNI
PoznańAorta