OSTATNI TYDZIEŃ PRZED STARTEM – JAK NIE ZAPRZEPAŚCIĆ PRZYGOTOWAŃ? RADZI BARTEK OLSZEWSKI.

27.04.2018

Ostatni tydzień przed startem – jak nie zaprzepaścić przygotowań? Radzi Bartek Olszewski.

Choć jest kontuzjowany, jego start w Światowym Biegu wcale nie stoi pod znakiem zapytania. „W tym roku, razem z Kasią, na Wings for Life World Run lecimy do Rio. Planowaliśmy to już wcześniej, niestety nie dane mi będzie powalczyć o wygraną. Natomiast pamiętając, że jest to bieg dla tych, którzy biegać nie mogą, nie wyobrażam sobie odpuścić. Więc spacerem, bardzo powoli, ale zamierzam wziąć udział w tej imprezie. Przeważnie kończyłem na samym końcu, może w tym roku skończę jako pierwszy?” (śmiech) – mówi Bartek Olszewski, najlepszy biegacz globu podczas czwartej edycji Wings for Life World Run. Ponieważ do piątej zostało już nieco ponad tydzień, postanowiliśmy dowiedzieć się od niego, jak nie zepsuć startu w przypadkowy sposób.

1) Trening

„Do startu mamy 7 dni, teraz nic już nie wytrenujemy, nic nie poprawimy, musimy odpocząć! Ostatni tydzień to czas zdecydowanego zejścia z kilometrażu i łagodnych treningów” – pisze na swoim blogu Bartek. Nie można jednak przez tydzień leżeć plackiem i odpoczywać. Chodzi o nabranie świeżości. „Za dużo wolnego też nie sprzyja dobremu biegowi. Nie róbcie 3, 4 ostatnich dni wolnych. Chociaż raz wyjdźcie na dwór i przebiegnijcie parę kilometrów. Inaczej na starcie wasze nogi mogą być ospałe. Świetnym pomysłem są też przebieżki wplecione w rozbiegania. Nie zmęczą was a spowodują, że wasze mięśnie cały czas będą pobudzone i gotowe na start”.

2) Regeneracja

„Jedna i podstawowa rzecz: sen. Nic tak nie przywraca sił i nie przygotowuje na naprawdę maksymalny wysiłek jak dużo snu. I nie mówię tu o ostatnim dniu, ale o całym tygodniu. Śpimy jak najwięcej, przynajmniej 8 godzin dziennie. Po takiej dawce snu nawet jak ostatniej nocy nie pośpimy za dużo ze względu na nerwy to nic się nie stanie. Osobiście w żadne masaże się nigdy nie bawiłem. Z niczym innym nie kombinuję. Naprawdę sen to klucz do sukcesu!”

3) Odżywianie

Tutaj sprawa nie jest aż tak prosta. Odżywianie w ostatnich dniach przed startem powinno zależeć od dystansu i czasu, jaki zamierzamy spędzić na trasie. „Ile ludzi, tyle metod. Ja testowałem dietę białkowo-węglowodanową, ale trzeba powiedzieć jasno, że przyda się tylko wtedy, jak zamierzacie biec około dwóch godzin i więcej. Poza tym to spore ryzyko i raczej swoim zawodnikom zalecam jeść normalnie. Ostatnie 3 dni skupiam się na potrawach o bardzo wysokim ładunku energetycznym. Z kilku powodów. Nie mam po nich sensacji żołądkowych, waga mi nie skacze i mogę zjeść w ten sposób naprawdę dużo kalorii” – radzi ten, który w zeszłym roku przebiegł prawie 90 km. Są jednak pewne ogólne zasady, których warto przestrzegać. Na przykład jeść rzeczy sprawdzone i nie przejadać się przed biegiem. Trzeba też pamiętać o nawodnieniu: „Przez cały ten okres pijamy wodę, na starcie trzeba być dobrze nawodnionym. W dzień startu też pijamy, ale bez przesady, żeby nam nie chlupało cały bieg w brzuchu”.

4) Motywacja

Choć w Wings for Life World Run najważniejsza jest dobra zabawa i cel, jakim jest zbieranie funduszy na badania nad leczeniem przerwanego rdzenia kręgowego, oprócz tego, każdy ma jeszcze swój własny plan sportowy, który chciałby zrealizować. „Każdy ma inne metody, techniki. Ważne, żeby na linii startu być w 100% zdeterminowanym na wynik (nie ważne jaki, czy to czas, miejsce, czy ukończenie zawodów). Ja osobiście przed najważniejszymi startami mocno się nakręcam, wizualizuję często sukces słuchając muzyki. Nakręcam się, przekonuję, że mogę osiągnąć zakładane cele” – opisuje na własnym przykładzie Bartek. „Trzeba wierzyć w sukces, tylko wtedy wyciśniecie z mózgu wszystko, na co może wam pozwolić podczas biegu. Zero wątpliwości!!!”

5) Logistyka

Wings for Life World Run odbywa się na całym świecie dokładnie w tym samym czasie – niezależnie od pory dnia w danej strefie czasowej. W Polsce start przypada na 13:00. Dlatego trzeba dobrze zaplanować dzień – od odpowiedniego odżywiania po przygotowanie się na czynniki takie, jak na przykład pogoda. Warto przemyśleć wszystko wcześniej i po prostu rozpisać sobie na kartce, żeby nie wpaść w jakąś pułapkę. Przykład? Rano było chłodno i zabraliśmy tylko długi rękaw, a w ciągu dnia temperatura podniosła się o kilkanaście stopni. „Warto zabrać ze sobą ubrania, które będziemy mogli bez problemu zostawić na starcie, jakieś stare bluzy, dresy. Poza tym godzina 13:00 wymusza na nas drugi posiłek. Jak zawsze warto to wcześniej przetestować, ale w razie czego polecam normalne śniadanie około 7-8 rano i drugi, lekki posiłek około 10-11. Zrezygnujcie z mięsa, smażonych potraw, dużej ilości warzyw. Dobrym pomysłem jest np. ryż lub makaron. Ja osobiście zwyczajnie zjadam dwa śniadania”.

 

Zapoznaj się z najważniejszymi informacjami organizacyjnymi dla biegaczy tutaj.

Informacje o zmianach w ruchu na czas Wings for Life World Run w Poznaniu – tutaj. 

PARTNERZY LOKALNI
PoznańAorta