TAK TWORZY SIĘ HISTORIA – PIĄTA EDYCJA WINGS FOR LIFE WORLD RUN ZA NAMI!

06.05.2018

Tak tworzy się historia – piąta edycja Wings for Life World Run za nami!

Start w sercu miasta i rekordowa liczba biegaczy na nowej trasie – tak świętowaliśmy w Poznaniu.

Ludzie na całym świecie po raz piąty pobiegli dla tych, którzy nie mogą. W Poznaniu, spośród 8000 zarejestrowanych uczestników, najszybszy okazał się Dariusz Nożyński, który uciekając przed Samochodem Pościgowym, kierowanym przez Adama Małysza, pokonał 66,86 km. Wśród kobiet, z wynikiem 48,13 km, Lokalną Zwyciężczynią została Wioletta Paduszyńska. 6 maja, punktualnie o 13:00 czasu polskiego, na całym świecie, w sumie w 200 lokalizacjach, na 6 kontynentach, na starcie stanęło ponad 100000 osób! Całość opłat startowych zasili badania nad leczeniem urazów rdzenia kręgowego.

Zobacz start w Poznaniu:

„W planie miałem 70 km, ale już na starcie wiedziałem, że to się nie uda przy tej pogodzie. Trzeba było dostosowywać swoje oczekiwania do warunków i do tego, co się dzieje na trasie. Oczywiście chciałbym pobić życiówkę, ale to nie jest mój ostatni start w Wings for Life World Run. Na wszystko przyjdzie czas. Jestem ekstremalnie zadowolony ze zwycięstwa” – powiedział Darek Nożyński po powrocie do miasteczka startowego zlokalizowanego na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Globalnym zwycięzcą ponownie został Szwed Aron Anderson. Zawodnik startujący na wózku w Sunrise na Florydzie, pokonał prawie 90 km. Najszybszą kobietą na świecie została Portugalka, Vera Nunes (53,78 km), która biegła w Niemczech. Zeszłoroczna triumfatorka, Polka, Dominika Stelmach z wynikiem ponad 49 km zwyciężyła w Pretorii w RPA, tym samym zaliczając wygraną na kolejnym, czwartym już kontynencie. Warto wspomnieć, że w Australii także wygrał Polak – Jacek Cieluszecki (67,3 km). W nocnym biegu zajął 9. miejsce globalnie. Najszybszy biegacz ubiegłorocznej edycji, Bartek Olszewski stanął na starcie w Rio, gdzie z powodu kontuzji nie pobiegł, lecz przeszedł kilka kilometrów – w końcu w tym biegu, udział liczy się najbardziej.

„Ten bieg jest wyjątkowy. Na niego czeka się cały rok. Oczywiście są inne starty – maratony, dziesiątki, półmaratony. Ale na ten zawsze się czeka i zawsze chce się w nim wystartować” – mówił przy okazji startu w piątej edycji triumfator pierwszej, Grzesiek Urbańczyk. Potwierdza to dyrektor sportowy biegu Paweł Januszewski: „W tym roku, co prawda, nie poprawiono ubiegłorocznych wyników, ale z roku na rok, choć mogłoby się wydawać, że już nie może być lepiej, patrząc na zadowolenie tych, którzy skończyli, atmosfera wydaje się coraz lepsza”.

„Pewnie, że chcielibyśmy, żeby Polacy zarówno tutaj w Polsce, jak i na świecie ciągle pobijali te niesamowite odległości i odnosili same sukcesy - w tym roku tylko dwóch było w pierwszej dziesiątce na 9. i 10. miejscu (dop. Jacek w Australii i Darek w Polsce)” – kontynuuje Januszewski. „Ale dla mnie, jako dyrektora sportowego i wyznawcy teorii, że biegam, bo lubię, żeby pomóc innym, żeby mieć z tego przyjemność, chyba istotniejsze jest to, że 8000 ludzi stanęło na starcie. Spośród nich większość startowała po raz pierwszy. To nie są ludzie, którzy znają imprezy biegowe, tylko byli tu, bo dowiedzieli się właśnie o tym biegu”.

Zarówno Darek Nożyński, jak i Wioletta Paduszyńska startowali w Poznaniu po raz kolejny. „W tamtym roku było bardzo blisko. Niestety się nie udało. W tym roku powiedziałam sobie, że będę walczyć do samego końca, do upadłego, także muszę wygrać. Poszło dobrze, wygrałam! Co prawda zrobiłam mniej kilometrów, ale pogoda była dużo gorsza. Jestem bardzo zadowolona z wygranej. To dla mnie bardzo ważne. Tym bardziej, że biegamy dla tych, którzy nie mogą. Pomagamy tym, którzy nie mogą. Liczy się każdy kilometr. Dlatego biegłam do upadłego, ile sił w nogach” – relacjonowała na gorąco Wioletta.

W Wings for Life World Run uczestnicy poruszający się na wózkach do użytku codziennego startują ramię w ramię z biegaczami. Ich wynik trafia do tej samej klasyfikacji. W Poznaniu na wózkach, tak samo jak przed rokiem, najdalej dotarli Witold Misztela (54,61 km) i Katarzyna Roszyk (15,43 km).

„W tym roku mój wynik był o 6 km lepszy niż w zeszłym, choć warunki nie były lepsze. Cały czas wiało w twarz, a od 24 do 36 km nie dało się jechać – takie dziury były w asfalcie. Jednak powoli, powoli przejechałem. No i ważne, że jest postęp” – komentował Witold. Znamienne jest, że Globalnym Zwycięzcą po raz kolejny został zawodnik poruszający się na wózku. „Bardzo dobrze, że wygrał Aron Anderson. Moim zdaniem to trochę koreluje z celem tej imprezy. Gdy człowiek na wózku wygrywa taki bieg, to ma to symboliczne znaczenie” – mówił zwycięzca z Poznania Darek Nożyński.

Finisz Wioletty i Darka:

W Poznaniu jak zwykle nie zabrakło znanych osób ze świata sportu i kultury. Obok kierowcy Samochodu Pościgowego, Adama Małysza, na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich między innymi można było spotkać Asię Jóźwik, Kubę Przygońskiego, Andrzeja Bargiela, Łukasza Stasiaka, Jerzego Skarżyńskiego i Przemka Pawlickiego. „Tu nie ma wielkiej presji, ciśnienia na wynik, to kwintesencja takiego biegania dla przyjemności. Możesz biec, możesz maszerować. Na luzie. Na pewno polecałabym WFLWR początkującym biegaczom. Uwierzcie, że ten moment, gdy dogania was Adam Małysz daje niesamowitego kopa. Nagle okazuje się, że masz w sobie nowe pokłady energii. Ja ostatni kilometr przebiegłam dziś widząc już Adama za plecami” – relacjonowała swój udział Monika Pyrek, która startuje w Światowym Biegu od samego początku tej imprezy.

Od 2014 roku, kiedy Wings for Life World Run odbył się po raz pierwszy, Poznań widnieje na liście oficjalnych lokalizacji Światowego Biegu. Od tego czasu, liczba uczestników na starcie w stolicy Wielkopolski wzrosła ośmiokrotnie. To właśnie z tego powodu trzeba było zmienić lokalizację startu. Na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich atmosfera była równie podniosła, jak na Malcie, gdzie bieg zaczynał się w poprzednich latach. Od piątku, od otwarcia biura zawodów, uśmiechnięci ludzie rozjaśniali centrum Poznania. Punktem kulminacyjnym, w niedzielę, był jednoczesny start biegu na całej kuli ziemskiej. Punktualnie o 13:00 czasu polskiego (11:00 UTC), polscy biegacze po raz kolejny zjednoczyli się z wieloma tysiącami innych sportowców na całej Ziemi. Następnym razem będą mogli to zrobić 5 maja 2019, bo taka jest data przyszłorocznej edycji.

Zobacz jak Samochód Pościgowy dogonił Arona Andersona:

Więcej?

Zobacz zdjęcia z Wings for Life World Run 2018 w Poznaniu - tutaj.

Video podsumowujące 5 lat Światowego Biegu - tutaj.

PARTNERZY LOKALNI
PoznańAorta4FSuuntoPOWERBAROttobockBiegamBoLubięTVN24TRÓJKAOnetMoveTV